Przywiązanie dziecka do zabawki

2016-06-30
Przywiązanie dziecka do zabawkiNiejeden z nas pamięta ukochaną zabawkę z dzieciństwa. Zwykle była to lalka lub miś. Jedna zabawka i zarazem jedyna w swoim rodzaju. Niemożliwa do zastąpienia przez inną. Ta zabawka musiała być z nami wszędzie ? w łóżku, w przedszkolu, u lekarza i na wakacjach. Z perspektywy lat nie powinno nas zaskakiwać przywiązanie własnego dziecka czy wnuka do ukochanej zabawki.

Idealna zabawka w nieidealnym stanie

Ukochany towarzysz dzieciństwa rzadko wygląda jak w chwili zakupu. Jego stan wskazuje po prostu na nieustanne użytkowanie. Zwykle jest to wyraźnie zmechacony pluszak, lalka z poplamioną sukienką czy miś z naderwanym uszkiem. Dla dorosłego taka zabawka wydaje się być nieatrakcyjna, tym bardziej, że dziecko rzadko wyraża zgodę na jej wypranie. Niektórzy rodzice wpadają nawet na ?genialny? pomysł podmiany zabawek, bądź całkowitego pozbycia się ukochanego przez dziecko przedmiotu. Dla małego człowieka jest to prawdziwa tragedia! To, co z perspektywy dorosłego wydawało się być bezużyteczne, dla dziecka stanowiło wartość bezcenną.

Skąd tak silne przywiązanie?

Przywiązanie tworzy się już u niemowlaków pomiędzy 6 a 8 miesiącu życia. Bazą jest lęk separacyjny ? naturalny, rozwojowy lęk przed rozstaniem z mamą. Przedmiot, z którym buduje się przywiązanie, stwarza poczucie bezpieczeństwa. Jest dostępny zawsze wtedy, gdy dziecko go potrzebuje. Bardzo często jest to przytulanka lub maskotka, choć przywiązanie nie musi dotyczyć tylko zabawki. Może też być to kocyk lub flanelowa pieluszka. Taki ?obiekt zastępczy? ma za zadanie zastąpić mamę w chwilach lęku i smutku. Absolutnie nie świadczy to o braku miłości czy ciepła w domu. Tworzenie się przywiązania jest jak najbardziej naturalne. Wiele razy dochodzi do sytuacji, gdy taki ?obiekt zastępczy? staje się po prostu niezbędny ? gdy mama wychodzi do pracy, trzeba zasnąć lub gdy dzieje się coś nowego i niepokojącego, np. wizyta u lekarza.

Zabawka nie do zastąpienia

Ukochana zabawka jest zawsze blisko, dając poczucie pewności i bezpieczeństwa. Jest przede wszystkim dostępna. Pozwala między innymi na samodzielne poradzenie sobie ze swoimi emocjami, gdyż jest niemożliwe, żeby rodzic robił to przez 24 godziny na dobę. Ukochana zabawka stwarza więc możliwość samodzielnego uspokajania się. Rozumiejąc tak powstający mechanizm, nie powinno już nas dziwić stawanie się przedmiotów obiektami emocjonalnej bliskości, miłości i uwielbienia. Obserwując rodzica, dziecko uczy się, że o tego, kogo się kocha, trzeba dbać.

Czy każde dziecko jest przywiązane do jednej zabawki?

Nie każde dziecko musi mieć swoją zabawkę ? pocieszyciela. Niekiedy wystarczy smoczek, własny kciuk, bądź szkrab bez trudu znosi rozstania. Są też maluchy, które nie wyobrażają się nieobecności swojego ulubionego przedmiotu nawet na chwilę. Zdarza się również, że ukochana zabawka jest potrzebna dziecku tylko od czasu do czasu, w określonych sytuacjach.
Dorosły zawsze powinien wykazać się szacunkiem i zrozumieniem. Nie do pomyślenia wydaje się być wyrzucanie takich ukochanych zabawek z powodu ich zużycia. Szacunek przejawia się w zrozumieniu dziecięcej rozpaczy, gdy zabawka chwilowo się zawieruszy lub zapomni się wziąć ją z domu. Na pewno warto zachęcać maluszka, żeby pozwalał na małe naprawy zabawki, np. przyszycie naderwanego uszka. Praniem ukochanej zabawki lepiej zająć się w nocy, gdy dziecko śpi (z nadzieją, że nie będzie jej poszukiwało, gdy się przebudzi). Widok wirującego w bębnie pralki pluszowego przyjaciela może być zbyt przykry.
Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2016
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Live Chat Software
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij